Mateusza 24:42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.
43 A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.
44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
45 Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność?
46 Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności.
Kim jest madry sluga ?
Na samym poczatku Jezus mowi o sludze jako o gospodarzu. Kiedy czas bedzie sie zblizal jego sludzy beda wiedziec kiedy bedzie sie zblizal ten czas. Sluga jest wierny dlatego ze jest madry – ze ma madrosc i swiatlo, wizje przyszlosci oparta na tym co Bog objawil nam w swoim Slowie. Madrosc serca i zrozumienie zycia, pomoze nam wiernie sluzyc tutaj w czasie pielgrzymki i pozostac niewzruszonym wobec okolicznosci. Kiedy nasze serce jest utwierdzone w madrosci bozej, i wiedzy gdzie to wszystko zmierza nasze wybory posiadaja inna jakosc.
Chce podkreslic tu wiedze i poznanie ktore plynie z bliskosci z Jezusem, w jego Duchu. Nie ma innej drogi do prawdziwego poznania.
Przypowieści Salomona 9:10 Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, a poznanie Świętego - to rozum.
Stad ciagly apel Jezusa – rozpoznawania znakow czasu aby nas to co sie bedzie dzialo nie zaskoczylo. W czasie jego pierwszego przyjscia wielu nie rozpoznalo znakow ktore na to wskazywaly.
Cala teologia listow Pawla do Tesaloniczan nawiazuje mocno do tego co Jezus mowił:
1 Tesaloniczan 5:1 Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach.
2 Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy.
3 Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną.
4 Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej.
5 Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności.
Pawel pisze – dokladnie wiecie. Uczniowe w Tesalonice byli ugruntowani w tej wiedzy. Wiecej – Pawel gdy byl u nich przez 3 tygodnie, poswiecil odpowiednia ilosc czasu aby polozyc ten fundament w ich sercach.
Dzieje Apostolskie 17:1 (…) przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska. Paweł zaś, według zwyczaju swego, poszedł do nich i przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism,
Dalej – mowi dwie na pierwszy rzut oka przeciwstawne rzeczy.
Ten dzien przyjdzie jak zlodziej, oraz ten dzien nie zaskoczy was jak zlodziej. Dla kogo przyjdzie jak zlodziej a dla kogo nie ? Tutaj rozumowanie Pawla jest bardzo jasne i zachecajace nas. Ten dzien bedzie jak zlodziej, czyli zastanie ich niegotowymi dla tych ktorzy sa w ciemnosci. Dlatego tak wazne jest zebysmy my mieli to swiatlo w sobie, zebysmy byli tymi ktorzy innym moga wskazac droge i dac swiatlo ze slowa ktore sami otrzymalismy. Kto inny jak nie kosciol w tym czasie kiedy to wszystko bedzie sie dzialo ma byc pochodnia i swiatlem ? Ludzie beda zadawac pytania i beda szukac odpowiedzi. Pan przeznaczyl nas abymy byli swiatlem. Dlatego tez kosciol jest przeznaczony na to aby przejsc przez ten czas Wielkiego Uscisku. To beda najbardziej chwalebne chwile w histori Kosciola. Bedziemy swiatlem dla wielu. Czy Pan mialby zabrac swoje swiatlo dla narodow ktorym mamy by, tuz przed nastaniem najciemniejszej godziny w historii ludzkosci ?
Wiec dla tych ktorzy chodza w swietle nie bedzie ten dzien jak zlodziej. Nie bedziemy zaskoczeni. Bo jestesmy jak synowie swiatlosci (i corki) i nasze zycie jest swiatlem. Jedno i drugie musza isc w parze, aby byl zamierzony efekt.
Mądry sługa ma madrosc plynaca od Boga, ma swiatlo w sobie, a jego zycie jest lampą dla wielu. Nastepny post o wiernosci slugi ktory czeka na swego Pana.
Żeby nie było tak różowo – jest jeszcze dalsza część ku przestrodze – o słudze złym , który mówi w sercu swoim “Pan mój zwleka z przyjściem i zacząłby bić współsługi swoje, jeść i pić z pijakami, Przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym go NIE oczekuje i o godzinie, której NIE zna. I usunie go, i wyznaczy mu los z obłudnikami; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 24, 48-51) To jest realne zagrożenie, cały czas jesteśmy kuszeni do łatwiejszego światowego i letniego życia, do upodobnienia się do tego świata. Dlatego nie możemy stracić czujności. Łukasz relacjonując tę przypowieść pisze o jeszcze jednym zagrożemiu, o którym ostrzega Jezus: “Ten zaś sługa, który znał wolę pana swego, a nic nie przygotował i nie postąpił według jego woli, odbierze wiele razów.” (Łk 12,47). Więc tak: sługa ma być czujny, wierny, roztropny, przygotowany i wykonujący wolę swego Pana, a Pan “…postawi go nad całym mieniem swoim.”(Łk12, 44). Ale to już temat Królestwa i nagrody – który cały czas jest w tle. Czekam Maćku kiedy się za to weźmiesz
no tak to jest temat ! zastanawia mnie madrosc Boga ze ukazje nam swoja dobroc i w tym samym czasie sprawidliwosc i konsekwencje wyborow.
Obie rzeczy MUSZA byc razem w naszym sercu.
Zrozumienie obu rzeczy ma moc rozkochac nasze serca w Bogu i zachowac bojazn dla niego.
Rzymian 11:22 Zważ tedy na dobrotliwość i surowość Bożą – surowość dla tych, którzy upadli, a dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci, bo inaczej i ty będziesz odcięty.