W czasie pierwszego przyjścia Mesjasza, wszyscy oczekiwali, że za chwilę ustanowi on królestwo i obejmie panowanie. Było to całkowicie zrozumiałe, gdyż Izrael żył tą nadzieją, o której przepowiadali prorocy. Dla nas, chrześcijan żyjących w XXI wieku niekoniecznie jest oczywistym, to co było żywym oczekiwaniem współczesnych Jezusowi Żydów. Oni czekali na Mesjasza – Króla. Więcej, oczekiwali, że obejmie on władzę i ustanowi swoje królestwo tutaj, na ziemi. No dobrze, ale przecież sam Jezus mówił, że królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie. Owszem, ale były to słowa wypowiedziane do faryzeuszów, którzy nie rozpoznali tego, kim On jest.
(20) Zapytany zaś przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, odpowiedział im i rzekł: Królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie, (21) ani nie będą mówić: Oto tutaj jest, albo: Tam; oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was. (22) Rzekł też do uczniów: Przyjdą czasy, kiedy będziecie pragnęli widzieć jeden z dni Syna Człowieczego, a nie ujrzycie. (23) I będą mówić do was: Oto tam, oto tu. Nie chodźcie, ani się tam nie udawajcie. (24) Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca nieba aż po drugi, tak będzie i Syn Człowieczy w dniu swoim. (Łk. 17, 20-24)
Tak jest, Król przyszedł, przyszło i królestwo. W czasie pierwszego przyjścia chorzy byli uzdrawiani, zniewoleni byli uwalniani – to jest właśnie królestwo. Jednak to nie był jeszcze czas powszechnie widzialnych rządów Bożych. Nie wszyscy rozpoznali w Jezusie Króla. Czekamy dopiero na Jego objawienie. Wtedy ujrzy Go każde oko (Obj. 1, 7). Teraz jest czas głoszenia ewangelii królestwa, kontynuowania dzieła Jezusa. Teraz jest też czas przygotowania.
Jak mamy się przygotować, czego od nas wymaga Ten, który obejmie królestwo? Zobaczmy, co na ten temat powiedział sam Król.
(11) A gdy oni tego słuchali, powiedział im dodatkowo podobieństwo, dlatego, że był blisko Jerozolimy, a oni mniemali, że wkrótce ma się objawić Królestwo Boże. (12) Rzekł więc: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby objąć królowanie i wrócić. (13) Przywołał więc dziesięciu sług swoich i dał im dziesięć min, i rzekł do nich: Obracajcie nimi, aż powrócę. (14) Lecz poddani nienawidzili go, wysłali więc za nim poselstwo z tymi słowy: Nie chcemy, aby ten królował nad nami. (Łk. 19, 11-14)
Nie sądzę, aby uczniowie wtedy zrozumieli co Jezus miał na myśli. Dopiero po Jego śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu przypowieść, którą im opowiedział staje się zrozumiała. Ważne jest jednak czy my uchwycimy jej istotę. Ja i ty. Poddani odrzucili Jego panowanie. A słudzy? Słudzy mają wykonać zlecone przez Niego zadanie. Ponieważ to my jesteśmy Jego sługami, powinniśmy z uwagą przeczytać dalszy ciąg tej przypowieści.
(15) A gdy on, objąwszy królowanie powrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, ile kto zarobił. (16) Zjawił się więc pierwszy i rzekł: Panie, mina twoja przyniosła dziesięć min zysku. (17) I rzekł do niego: To dobrze, sługo dobry, przeto iż w małym byłeś wierny, obejmij władzę nad dziesięciu miastami. (18) I przyszedł drugi, mówiąc: Panie, mina twoja przyniosła pięć min. (19) Rzekł i do niego: Także i ty bądź nad pięcioma miastami. (20) A inny przyszedł i rzekł: Panie, oto mina twoja, którą trzymałem w chustce. (21) Bałem się bowiem ciebie, żeś człowiekiem surowym; bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś. (22) Rzecze do niego: Na podstawie twoich słów osądzę cię, sługo zły. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym; biorę, czego nie położyłem, i żnę, czego nie posiałem. (23) Dlaczego więc nie dałeś pieniędzy moich do banku? Po powrocie miałbym je z zyskiem? (24) A do tych, którzy stali obok, powiedział: Odbierzcie od niego minę, a dajcie temu, który ma dziesięć min. (25) A oni rzekli do niego: Panie, ma już dziesięć min. (26) Powiadam wam, iż każdemu, kto ma, będzie dane, temu zaś, który nie ma, i to, co ma, będzie odebrane. (27) Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, bym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach.(Łk. 19, 15-27)
No, to mamy problem. Nazywa się on odpowiedzialność. Z rozważanej przypowieści możemy się wiele dowiedzieć się o oczekiwaniach Pana wobec sług. W skrócie:
1. Sługa ma powierzone zadanie (obracanie powierzonym mieniem Pana – miną),
2. Sługa musi zdać sprawę z wykonania zadania (Pan chce się dowiedzieć ile kto zarobił),
3. Pan rozliczy sługę, gdy powróci (ocena – sługa dobry lub zły),
4. Jest nagroda za wykonanie zadania (byłeś wierny – obejmij władzę),
5. Nagroda zależna jest od rezultatów działania sługi (10 min zysku – władza nad 10 miastami, 5 min – 5 miast),
6. Nieposłuszny sługa zostanie pozbawiony nagrody i napiętnowany (zabierzcie mu).
Skoro tak się sprawy królestwa mają – oznacza to, że niezwykle ważne jest co robimy z tym, co Pan nam powierzył zanim powróci. Co mam na myśli? Nasz czas, nasze pieniądze, nasze zdolności.
Krzysiek
Zdjęcie – Lost, originally uploaded by f/1.4.
