„A kiedy spotkał w świątyni tych, co sprzedawali woły, baranki i gołębie, i zobaczył siedzących za stolikami bankierów,(15) sporządził sobie bicz z powrozów i powyrzucał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał pieniądze bankierów, a stoły poprzewracał.(16) I rozkazał tym, którzy sprzedawali gołębie: Zabierzcie wszystko stąd i nie róbcie targowiska z domu mojego Ojca.(17) Wtedy uczniowie Jego przypomnieli sobie te słowa Pisma: Gorliwość o dom Twój pożera Mnie.”

Co takiego stało się w sercu Jezusa, że żarliwość o Boży dom pochłaniała Jego serce? Myślę, że trzeba zacząć od tego czym jest dom Pana w Jego zamyśle. Temat jest wielki i głęboki więc nawet nie będę próbował go w tym krótkim poście całościowo obejmować. Ale jeden z aspektów Jego domu jest taki, że “mój dom bedzie domem modlitwy dla narodów”.

Czyli, że Jego dom ma być miejscem modlitwy gdzie ludzie z każdej kultury i z każdego języka będaą mogli wolać i modlić się do Boga aby zostać wysłuchanym. Wiemy dziś, że nasze miejsce uwielbienia jest w duchu i w prawdzie (vide Jan 4 rozmowa Jezusa z Samarytanką), i że jako wierzący budujemy się w duchowy przybytek Pana (vide Efezjan 2). I w tym kontekście dopiero ma to odzwierciedlenie w tym, że zbieramy się gdzieś na jakimś miejscu aby się modlić.

Jezus miał żarliwość o dom Ojca – o miejsce, w którym ludzie doświadcza Boga w modlitwie. Będą wołać o On odpowie im. Niezwykła obietnice Bóg dał Salomonowi kiedy ten zbudował Mu światynie. Była to obietnica, że na tym miejscu modlitwa wzniesiona do Boga zostanie wysłuchana.

Podobnie dzisiaj – my jesteśmy domem duchowym, i “o cokolwiek będziecie prosić w moim imieniu Ojca da wam to”. Czyli na tym miejscu zostaniemy wysłuchani – ale wtedy jeśli będziemy jego domem. Miejscem jego odpoczynku. Miejscem, w którym trwamy w Jego słowie, i miłujemy go poprzez nasze uczynki i słowa.

Dlatego tak wielka była żarliwość w sercu Jezusa bo On trwał w miłowaniu Ojca, trwał w modlitwie (rozmowie z Ojcem) i w Słowie (poznawaniu Go). Więc żarliwość o dom Jego Ojca pochłaniała Go.

Abba chce aby jego dom był domem modlitwy, w którym będziemy wołać do Niego, a On nam odpowie. Tak wielkie jest pragnienie tego w sercu Boga, że ta żarliwość “przelała się” w serce Jezusa. Bog teskni za nami. Bardzo. I jego pragnieniem jest objawić swoja chwala posrod nas. W jego domu którym my jestemy.

Maciek i Dorka