a morning experiment in HDR, originally uploaded by stevacek.
(10) Mój miły odzywa się i mówi do mnie: Wstań, moja przyjaciółko, moja piękna! Chodź! (PnP. 2, 10)
Pieśń nad pieśniami, pieśń miłości oblubieńca i oblubienicy. Kim jest oblubieniec? Kim jest oblubienica? Oblubieńcem jest nasz Pan (Jan 3,29), a oblubienicą Kościół – czyli ty i ja. Na ogół nie mamy trudności z przyjęciem tego, że Kościół to oblubienica Pana.
No dobrze, ale kiedy to dotyczy, dotyka mnie osobiście – to zmienia postać rzeczy. Kiedy dociera do mnie, że jestem Jego umiłowanym, to burzy wszystko. To rozwala mój umysł. Gdy wyjdę z mniej lub bardziej abstrakcyjnego i religijnego „Bóg mnie kocha” i zacznę przyjmować, że Jego uczucie jest silne i gwałtowne, że ono jest skierowane do mnie (Pnp. 7,11) – to powoduje, że moje życie nabiera nowej perspektywy, nowego drive’u.
I oto mój miły, mój Pan odzywa się – WSTAŃ! Powstań mój przyjacielu, moja przyjaciółko, mój piękny, moja piękna! Tak On nas postrzega, jako pięknych, jako swoich przyjaciół. Wstań więc z kolan i zobacz jak On na ciebie patrzy, Jego spojrzenie jest spojrzeniem miłości. Miłości, która zaprowadziła Go na krzyż, gdyż wtedy widział ciebie. To miłość do ciebie zaprowadziła Go na miejsce, gdzie złożył swoje życie abyś ty mógł żyć. On widzi ciebie pięknym/piękną, On ma upodobanie w tobie. (Jer. 31, 3). Wstań, chodź. To zaproszenie do podążania za Nim.
(11) Bo oto minęła zima, skończyły się deszcze, ustały. (12) Kwiatki ukazują się na ziemi, czas śpiewu nastał i gruchanie synogarlicy słychać w naszej ziemi. (13) Figowiec zarumienia już swoje owoce, a winna latorośl zakwita i wydaje woń. Wstańże, moja przyjaciółko, moja piękna, chodź! . (PnP. 2, 11-13)
Minęła zima. Po zimie przychodzi wiosna. Zawsze przychodzi. Nawet jeżeli wydaje ci się że zima nigdy się nie skończy w twoim życiu. Przychodzi wiosna, wszystko się zmienia i rozkwita. Powiew życia przychodzi do twojego ogrodu. Śnieg stopnieje, pojawią się kwiaty, przyjdzie czas śpiewu. Wstańże, chodź!
(14) Gołąbko moja w rozpadlinach skalnych, w ukryciu szczelin! Daj mi oglądać swoje oblicze, daj mi usłyszeć swój głos, gdyż słodki jest twój głos i pełna wdzięku twoja postać. (PnP. 2, 14)
Nawet gdy się chowasz w ukryciu szczelin, w skalnych rozpadlinach, gdy czujesz się niegodny, niegodna. Gdy czujesz, że tyle spraw jeszcze jest nie tak, gdy ci wstyd – On woła. On pragnie oglądać twoją twarz i słyszeć twój głos. Zwróć się więc do Niego, odpowiedz. On czeka. Twój głos jest słodki dla Niego. Kiedy modlisz się, kiedy z Nim po prostu rozmawiasz, to sprawia Mu radość. On czeka na to, On czeka na ciebie. Wstań więc i chodź.
Krzysiek

Alleluja! Bardzo dotkneło mnie to, co dziś tu u Was przeczytałam. Szczęgólnie to słowo WSTAŃ. Jestem chrześcijanką 19 lat i zauwarzyłam, że strasznym wrogiem naszego duchowego życia jest przyzwyczajenie. Nigdy tego nie chciałam w swoim życiu i wołałam;
“Panie, daj mi łaskę, bym mogła dzielić się Twoją miłością”. Jestem żoną, matką, mam wiele obowiązków i nie bardzo miałam kiedy zająć się sprawami Królestwa Bożego ale jestem też tzw: nocnym Markiem. Pan to zauważył i dał mi BLOGA.
Teraz mam czas i miejsce, gdzie mogę mówić o mojej miłości do mojego Boga. Pan powiedział do mnie WSTAŃ a ja wstałam i cała płonę, bo mogę opowiadać o moim UMIŁOWANYM. Alleluja! Chwała Panu!!!
Chwała Panu!!!
Witajcie. Ciesze sie, ze natrafilam na kolejna strone o Bogu. Niech was Bog blogoslawi w waszym gloszeniu. Zycze wam milej nocki.
Woow dzieki Sylwia
dziekujemy za odwiedziny !! Wszystkiego dobrego !
Krysia @ amen i amen !