mountains bw 2, originally uploaded by pwflew.

Czytałem ostatnio opis wizji nieba, którą miał Jan (Obj. 4). Jedna rzecz zwróciła moja uwagę.

A wokoło tronu dwadzieścia cztery trony, a na tych tronach siedzących dwudziestu czterech starców, odzianych w białe szaty, a na głowach ich złote korony. (Obj. 4, 4)

Upada dwudziestu czterech starców przed tym, który siedzi na tronie, i oddaje pokłon temu, który żyje na wieki wieków i składa korony swoje przed tronem…( Obj. 4, 10)

Dwudziestu czterech władców, których trony otaczają Boży tron, mających bezpośredni do Niego dostęp, w uwielbieniu upada przed Nim, oddaje Jemu pokłon i składa swoje korony.

Dlaczego? Sami to wyjaśniają:

Godzien jesteś, Panie i Boże Nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli twojej zostało stworzone, i zaistniało. (Obj. 4, 11)

Skondensowany powód do uwielbienia. Uświadomiłem sobie bardzo prostą rzecz, o której na co dzień raczej nie pamiętam: To, że jesteśmy, że istnieje to wszystko co nas otacza, ma jedną przyczynę, Jego wolę. Istniejemy, bo On tego chciał. Wszechświat zaistniał, dlatego że On wypowiedział słowo (Hbr. 11, 3).

Tylko dlatego i aż dlatego. To jest początek. Jesteśmy Jego stworzeniem, a nie produktem ubocznym procesu ewolucji. Gdyby Bóg nie miał takiego pragnienia, nie istniałbyś. Po prostu. Cała reszta spraw nie ma w tym momencie znaczenia. Prosty fakt, świadomość tego, że istnieję dlatego, że On tego chciał rozsadza mi umysł i powoduje, że chcę dołączyć do owych dwudziestu czterech. Uwielbienie i uniżenie. Składam swoją koronę, dziękuję Ci Panie.