by rachel merriman

Mat 11:7-12 A gdy ci odchodzili, zaczął Jezus mówić do tłumów o Janie: Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?Ale co wyszliście oglądać? Czy człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci, którzy miękkie szaty noszą, w domach królewskich mieszkają.

Więc po co wyszliście? Ujrzeć proroka? Owszem, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. To jest ten, o którym napisano: Oto Ja posyłam posłańca mego przed tobą, który przygotuje drogę twoją przed tobą.

Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela, ale najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest niż on.

A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je.

Jezus łączył duchową gwałtowność ze stylem życia Jana. Jan wyszedł z pustyni, ubrany w skromne szaty, prowadzący skromne życie.

Droga którą wybrał Jan – to była droga całkowitego poświęcenia się Bogu. Pozostawienia opcj, ofert i wołań tego wieku. Fałszywych proroków którzy zwiastują pokój. Jan przyszedł z prawdziwym słowem Pana dla swojego pokolenia.

Łk 3:1-2 W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza (…) doszło Słowo Boże Jana, syna Zachariasza, na pustyni.

Jan stał się posłańcem bo otrzymał coś w sercu, co było z serca samego Boga. Coś co kiedy mówił o tym sprawiało, że ludzie masowo zwracali się ku Bogu. Ich serca były przekonywane mocą Bożą, że potrzebują odwrócić się od swoich dróg które odwodzą ich od Boga, że jest czas powrotu dla Boga.

Mat 3:5 Wtedy wychodziła do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nadjordańska.

O jak potrzebujemy tego dziś. Bóg powołuje Ciebie do tej drogi. Abyś stał się jego posłańcem. Ludzie czekają na objawienie się synów bożych – tych którzy zaprowadzą pokój między Bogiem a ludźmi, tych którzy przyniosą posłanie od niego.

Rz 8:19 Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych,
Mat 5:9 Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani.

Jan – wzór dla naszego pokolenia. Więcej niż trzcina chwiejąca, więcej niż człowiek w miekkich szatach. Więcej niż prorok.

Gwałtownicy porywają Królestwo. Kto jest tym gwałtownikiem ? Ten kto jest gwałtowny wobec siebie. Ten kto powstaje i mówi: dzięki łasce bożej i temu co uczynił dla mnie Jezus powstanę. Odpowiem na zaproszenie. Pójdę za Nim. Będę gwałtowny. Jak Jan który rozpoczął pokolenie gwałtowników. Gwałtowny wobec siebie samego. Zaprę się samego siebie i pójdę za tym który mnie umiłował. Powiem nie – w gwałtowny sposób – temu co trzyma mnie. Mój czas, moje życie – mój Jezus.

Ważne że gwałtowność zaczyna się od siebie samego – Jan miał na sobie odzienie z sierści wiełbłąda (Mk 1:6), co na tamte czasy było uwierające i nie wygodne. Ja idę na pierwszy ogień i nie mówimy o samobiczowaniu się ale o wezwaniu naszego Pana – pójdź za mną, weź swój krzyż i naśladuj mnie, tak znajdziesz ukojenie dla swojej duszy, gdy wejdziesz w jedno jarzmo ze mną (Mat 11:29, Mat 16:24).

A gwałtowność ma prawdziwy początek w objawieniu że jestem ubogi w duchu i że potrzebuję jego.

Mateusza 5:3 Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios.
Mateusza 11:12 (…) aż dotąd Królestwo Niebios doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają.

W tym tkwi moc której On nam udziela aby być gwałtowny. Jeśli jestem ubogi to nic nie mogę, całkowicie potrzebuje Jego. A jeśli od niego mam wszystko to jemu oddam wszystko. Nie chcę pozostawić sobie niczego. I nie chodzi że od jutra uda nam się wszystko w 100%. Chodzi o postawę serca którą On kocha. Kiedy mówimy mu tak nawet w naszej słabości. Jego moc objawia się na naszych sercach.