Współcześni pustelnicy, którzy wyjdą jak Jan na pustynie, spotkają Boga i przyjdą z jego słowem do tego pokolenia które wyczekuje tego.
J 1:7 Ten przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy przezeń uwierzyli.
Ktoś musi zaświadczyć o światłości. Powiedzieć że można inaczej, że jest droga pełni. Zaparcia się samego siebie i odnalezienia prawdziwego życia. Nie w samozaparciu. Ale w Nim. Kto straci swoje życie dla mnie, ten zyska prawdziwe życie we mnie.
Pustkowie. Tam spotkasz tego który miłuje Ciebie. Tam usłyszysz jego głos.
Ozeasz 2:16 Dlatego teraz Ja zwabię ją i zaprowadzę na pustynię, i przemówię do jej serca.
Jezus chce nas zaprowadzić na pustkowie, oddzielić nas dla siebie. Po co ? Aby mówić do naszego serca. Kiedy On przemówi i usłyszę jego głos pobiegnę za Nim.
Pełnia serca i pełnia radości.
Czego Jan doświadczał ? Co dało mu siłę do tak gwałtownego życia ? Oddania siebie Bogu ? Zapewniam Was, że nie było to “suche wbicie zębów w ścianę i trwanie”. Jan usłyszał głos Oblubieńca, Swojego Króla.
Jana 3:29 Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca. Tej właśnie radości doznaję w całej pełni.
Jan doświadczał pełni radości i to było źródłem jego mocy i inspiracji. Nie ma większej mocy od mocy miłości. Jeśli jestem chory z miłości uczynię wszystko
Jego głos.
Pieśń nad Pieśniami 2:9-10 Mój miły podobny jest do gazeli lub do młodego jelonka. A oto już stoi za naszą ścianą, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. Mój miły odzywa się i mówi do mnie: Wstań, moja przyjaciółko, moja piękna!
Chodź!
To jest głos który gdzieś cicho wzywa nas. Powstań pobiegnij za mną. Jezus zagląda do naszego życia. Jest może tylko mały prześwit. Ale On mówi – chodź za mną. Pozwól się pociągnąć.
Wstań. On nie nazywa Cię tym który wiecznie zawodzi. Mówi jak do swojej ukochanej. Jesteś piękna, chcę abyś doświadczał głębokości mojego serca i moich uczuć.
Jeśli pragniesz tego, powstań, znajdź miejsce, i wołaj do Jezusa. Zacznij dziś. Ufaj. On przyjdzie. Położy pieczęć swojej miłości na Tobie.
PnP 6:6-7 Albowiem miłość jest mocna jak śmierć, namiętność twarda jak Szeol. Jej żar to żar ognia, to płomień Pana. Wielkie wody nie ugaszą miłości, a strumienie nie zaleją jej.